Kryminał z miłości do gór – odsłona piąta, czyli „Święto Karkonoszy” Sławka Gortycha
Sławek Gortych naprawdę zdarł na tych szlakach niejedną parę butów, spędził w Strzesze Akademickiej niejedną noc, niejedną herbatę wypił w Samotni i niejedne pierogi zeżarł w Odrodzeniu.