film,  filmy i seriale,  kultura

Trup w kościele, czyli o filmie „Na noże: Żywy czy martwy”

Chyba nie znam lepszego przepisu na kryminał niż ten: trup, który za życia zalazł wszystkim za skórę plus niewielka społeczność, w której każdy jest potencjalnie podejrzany. I co z tego, że to trochę jak słuchanie w kółko tych piosenek, które już znamy albo jedzenie wciąż tej samej potrawy – skoro smakuje, to chyba można, nie? Zwłaszcza w święta.

Podejrzewam, że fanów tej akurat potrawy nigdy nie zabraknie – z czego świetnie zdają sobie sprawę twórcy serii Na noże, bo oto serwują nam już trzecią z kolei odsłonę tego sprawdzonego dania. Żywy czy martwy ma wszystko, czego potrzeba, żeby stworzyć kryminalny przebój: małomiasteczkowy retro klimat, ograniczone grono podejrzanych (z których prawie każdy coś ukrywa) oraz ofiarę, która praktycznie sama prosiła się o to, żeby ktoś ją zamordował. A do tego jeszcze wciągającą fabułę i – momentami – zaskakujący humor. No i Daniela Craiga w roli nieco ekstrawaganckiego i bardzo przenikliwego detektywa Benoita Blanca z osobliwym akcentem. To się musiało udać.

Rytm życia społeczności miasteczka Chimney Rock wyznacza lokalny kościół – a konkretniej jego charyzmatyczny i ekscentryczny (ale jednocześnie mocno problematyczny, a wręcz zły do szpiku kości) proboszcz Wicks (w tej roli Josh Brolin), który tworzy wokół siebie coś w rodzaju kultu. Grono jego wyznawców jest bardzo wąskie i bardzo oddane – i zdecydowanie trudno będzie się do niego dostać osobie z zewnątrz. A w roli takiej osoby wystąpi młody ksiądz Jud (Josh O’Connor), który przyjeżdża do Chimney Rock trochę za karę, bo jako były bokser w przypływie irytacji nie zapanował nad pięściami i … no cóż, przywalił denerwującemu koledze po fachu. W szczękę.

Ksiądz Jud powoli poznaje parafian, wśród których są: zorganizowana jak maszyna i pracowita gosposia (choć może słuszniej byłoby powiedzieć: menedżerka kościoła) Martha (Glenn Close), ogrodnik po przejściach Samson (Thomas Haden Church), pogrążony w depresji po odejściu żony lekarz Nat (Jeremy Renner), słynny pisarz fantastyki w kryzysie twórczym (Andrew Scott), mocno sfrustrowana prawniczka Vera (Kerry Washington) i jej adoptowany syn próbujący zaistnieć jako influencer (Daryl McCormack) oraz sparaliżowana wiolonczelistka Simone (Cailee Spaeny). I raczej nie mamy wątpliwości, że to ktoś z tego grona okaże się mordercą, kiedy już upiorny proboszcz padnie trupem we własnym kościele.

Podejrzenia jednak w pierwszej kolejności padają na outsidera – księdza Juda. Kiedy więc na scenę wkroczy detektyw Blanc, młody ksiądz – który ze sceny na scenę zdaje się wpadać w coraz większe tarapaty – od razu zgodzi się pomóc mu w śledztwie. I ten właśnie duet: genialny detektyw i nieco naiwny (ale uroczy) ksiądz z sercem na dłoni okaże się emocjonalnym filarem całego filmu. Ta dwójka jest dobrana jak w korcu maku; ich wspólna dynamika napędza fabułę i cieszy oko – obaj aktorzy są w swoich rolach fenomenalni, ale z nich dwóch to zdecydowanie Josh O’Connor kradnie show (serio, aż trudno mi uwierzyć, że tak bardzo zauroczył mnie ksiądz).

Reszta obsady też zresztą robi fantastyczną robotę, tak więc film ogląda się z największą przyjemnością. Choć niektóre postaci mogą wydać się trochę przerysowane, to przecież w tego typu produkcji ten fakt nieszczególnie przeszkadza – ma być ciekawie, nie autentycznie. I zdecydowanie jest ciekawie, a przy tym momentami dość zabawnie – znajdziemy w filmie sporo niebanalnego humoru i nieoczekiwanych odniesień popkulturowych (które brzmią szczególnie zaskakująco w ustach księdza).

To wszystko razem czyni z najnowszej produkcji Riana Johnsona rozrywkę atrakcyjną w odbiorze, lekką, inteligentną i przyjemną dla oka – urokliwe, sielskie miasteczko ukryte gdzieś wśród soczystych lasów Ameryki naprawdę ładnie prezentuje się na ekranie. Uśmiecham się do siebie jeszcze długo po seansie – to film z rodzaju tych, jakich zawsze chce się więcej. Jak dla mnie – w sam raz na święta.


Jeśli podoba Ci się nasz blog i chcesz nas wesprzeć, możesz postawić nam wirtualną kawę:  buycoffee.to/naszanisza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *