literatura,  recenzje

W labiryncie szpitalnych korytarzy. Recenzja książki „Klinika” Pavola Rankova

Którędy do Profesora?

W najnowszej powieści słowackiego pisarza Pavola Rankova jest trochę jak u Kafki – tylko zabawniej. Oto pewien mężczyzna chciałby umówić się na wizytę u Profesora – znanego specjalisty w dziedzinie psychiatrii. Jednak klinika, w której przyjmuje Profesor okazuje się być miejscem jak z absurdalnego filmu i do Profesora dostać się nie sposób. Mężczyzna przychodzi do kliniki codziennie – i codziennie zostaje odprawiony z kwitkiem. Poznaje za to po drodze wielu innych pracowników i pacjentów kliniki, którzy o Profesorze i jego metodach pracy wiedzą mnóstwo i chętnie dzielą się swoimi opiniami. Jest więc palacz z kotłowni, który przekona naszego bohatera, żeby opowiedział mu historię swojej rodziny, tak jak na pewno opowiedziałby ją Profesorowi, gdyby tylko udało mu się dostać do niego na wizytę. Jest niepoczytalna recepcjonistka, która twierdzi, że może go na tę wizytę umówić – ale prędko się okazuje, że wcale nie może. Jest równie niepoczytalny asystent Profesora, który głównie odtwarza pytania Profesora nagrane na taśmę, a poza tym kwestionuje wszystko, co powiedziała wcześniej recepcjonistka. I tak dalej – spirala absurdu z rozdziału na rozdział nakręca się coraz mocniej. A przy okazji każda ze spotkanych w czeluściach kliniki osób próbuje na swój sposób terapeutyzować zagubionego nieszczęśnika – mimo że ewidentnie nie mają pojęcia, co robią…

Gdzieś między tymi przypadkowymi spotkaniami i próbując po omacku znaleźć drogę w biurokratycznym bałaganie kliniki, bohater odsłania przed nami – kawałek po kawałku – historię swojego życia. Bo coś go przecież do tej kliniki przywiodło: jakiś smutek i wewnętrzny mrok, które sprawiły, że postanowił w końcu skonfrontować się ze swoimi demonami. Z tych fragmentów wspomnień wyłania się obraz trochę połamanego przez życie, ale przede wszystkim mocno zagubionego człowieka, który chyba sam nie za bardzo wierzy w to, że jakoś się jeszcze w tym życiu odnajdzie. I im więcej dokładamy elementów do tej układanki, tym bardziej przejmujący jest to obraz.

Czerpanie z klasyki

W tej krótkiej (bo niespełna dwustustronicowej) i na pierwszy rzut oka niepozornej powieści autor opowiada historię, która, po pierwsze, pełnymi garściami czerpie z tradycji literatury (wspomniany już Kafka, Beckett), a po drugie – bez patosu i nadęcia mówi coś naprawdę istotnego o ludzkiej kondycji. Od razu z łatwością odnajdujemy się w tej historii, bo znamy ten klimat – trochę groteskowej, ale bardziej jednak tragicznej czarnej komedii, która obnaża absurd ludzkiego życia. I choć bywa tu bardzo śmiesznie, to raczej nie jest nam do śmiechu. Bo szybko zaczynamy rozumieć, że bohater, który szuka Profesora, nigdy tego Profesora nie znajdzie – tak samo, jak wszyscy ci, co przed nim szukali jakiegoś sensu albo czekali na jakiegoś Godota.

Przystępna proza

Proza Pavola Rankova – choć nie brakuje jej pogłębionej refleksji – jest dosyć lekka i łatwa w odbiorze, więc książkę czyta się szybko i przyjemnie. Polski przekład jest zasługą Tomasza Grabińskiego (który tłumaczył również wcześniejsze książki autora: Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej), Matki czy Legendę o języku) i znakomicie wybrzmiewa w polszczyźnie – właściwie można zapomnieć, że czyta się przekład. Wszystko płynie tu tak gładko, jakby po polsku zostało pomyślane i napisane – co, oczywiście, oznacza, że tłumacz wykonał świetną robotę.

Ta lekkość i przystępność prozy słowackiego pisarza, w połączeniu z niewielkimi rozmiarami powieści sprawiają, że łatwo byłoby Klinikę przeoczyć albo zlekceważyć – a przecież niesłusznie. Powieść jest może i mała, ale za to wielka duchem i do tego mocno osadzona korzeniami w tradycji literackiej najlepszego gatunku.

Pavol Rankov Klinika

Tłumaczenie: Tomasz Grabiński

Wydawnictwo Książkowe Klimaty 2024


Jeśli podoba Ci się nasz blog i chcesz nas wesprzeć, możesz postawić nam wirtualną kawę: buycoffee.to/naszanisza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *