Trup w kościele, czyli o filmie „Na noże: Żywy czy martwy”
„Żywy czy martwy" ma wszystko, czego potrzeba, żeby stworzyć kryminalny przebój: małomiasteczkowy retro klimat, ograniczone grono podejrzanych (z których prawie każdy coś ukrywa) oraz ofiarę, która praktycznie sama prosiła się o to, żeby ktoś ją zamordował.
Rozgryźć smutek. Recenzja książki „Przyjaciel” Sigrid Nunez
To lektura dla tych, którym nigdzie się nie spieszy, a zamiast dobiec do jakiegoś celu, chcieliby wejść głębiej.
Drzwi do piekła na ostatniej prostej, czyli „All the Way to the River” Elizabeth Gilbert
Ćpun uzależniony od opioidów plus morfina to naprawdę, naprawdę nie jest dobre połączenie.
Czy coś im się uda znaleźć na tej wyspie, czyli „Para idealna” Ruth Ware
"Para idealna" nie jest może najbardziej udaną książka Ruth Ware, ale na pewno broni się w ramach gatunku i spełnia swoją funkcję: dostarcza mocnej, wciągającej i trzymającej w napięciu rozrywki.
Jak się dorasta w skandynawskiej bańce, czyli „What a Time to Be Alive” Jenny Mustard
Nie jest to może literatura z najwyższej półki – ale wbrew pozorom nie jest to też epizodyczny projekt eksperymentującej influencerki, poszukującej dla siebie nowych dróg ekspresji. Jenny Mustard jest pisarką!
Niech on jeszcze więcej historii z tych gór wykopie, czyli „Karkonoska Seria Kryminalna” Sławka Gortycha
Połączenie współczesnej fabuły z tym najbardziej burzliwym okresem historii Dolnego Śląska – czyli z latami wojennymi i powojennymi – jest największą siłą całej serii.
W labiryncie szpitalnych korytarzy. Recenzja książki „Klinika” Pavola Rankova
Od razu z łatwością odnajdujemy się w tej historii, bo znamy ten klimat – trochę groteskowej, ale bardziej jednak tragicznej czarnej komedii, która obnaża absurd ludzkiego życia. I choć bywa tu bardzo śmiesznie, to raczej nie jest nam do śmiechu.
Historia w poprzek czasu – „Korowód” Jakuba Małeckiego
Lektura „Korowodu" to specyficzne, nieoczywiste doświadczenie. Momentami można poczuć, że brakuje nam tchu.
Rybacka wioska i tęczowa obywatelka. O filmie „Ljósvikingar” („Odd Fish”) Snævara Sölviego Sölvasona
Islandzka wioska – choć pozornie tkwiąca na peryferiach cywilizowanego świata – okazuje się zaskakująco otwarta umysłowo i progresywna.
O niewykorzystanej kreatywności, czyli smutny przypadek mojego taty
Co się stało z tym wrażliwym, pięknym chłopakiem? Jak to możliwe, że tak bardzo pozwolił światu się zmiażdżyć?