Jak się dorasta w skandynawskiej bańce, czyli „What a Time to Be Alive” Jenny Mustard
Nie jest to może literatura z najwyższej półki – ale wbrew pozorom nie jest to też epizodyczny projekt eksperymentującej influencerki, poszukującej dla siebie nowych dróg ekspresji. Jenny Mustard jest pisarką!
Suchotnik, Sztokholm i zwłoki bez kończyn, czyli recenzja powieści „1793” Niklasa Natta och Daga
Co wrażliwsi czytelnicy powinni mieć się na baczności: powieść zawiera sporo makabrycznych opisów zwłok, okaleczeń i bestialskich zbrodni.
Recenzja książki Katarzyny Tubylewicz „Samotny jak Szwed? O ludziach północy, którzy lubią bywać sami”
Im dalej brnę w te rozważania, tym bardziej nie rozumiem, o co tu właściwie chodzi.