W obronie przyjemności
Ja po prostu, tak w głębi serduszka, zaprawdę uważam, że popkultura jest okej.
Felieton sylwestrowy, czyli co rok 2020 ma na swoje usprawiedliwienie
Chyba większość z nas z ulgą wypchnie 2020 za drzwi i powie: krzyżyk na drogę i adieu, stary, idź precz i nie wracaj. Najlepiej byłoby zakopać go w mrokach niepamięci i udawać, że nigdy go tu nie było.
O tym, jak zostałam Czytelniczym Potworem, albo kilka wniosków z czytelniczej orgii
Tarzałam się w literaturze jak radosne prosię w błotku. W rezultacie w ciągu tych dwóch miesięcy pochłonęłam jakieś szalone ilości książek.
Dlaczego nie chcę mieć dzieci
To nie dlatego nie chcę mieć dzieci, że jestem feministką. Chociaż prawdą jest, że nie chcę mieć dzieci i prawdą jest, że jestem feministką. Relacja między tymi dwoma prawdami istnieje, ale jest o wiele subtelniejsza niż prosty związek przyczynowo-skutkowy.