literatura,  recenzje

Odjechane opowieści, czyli „Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie” Kelly Barnhill

Zbiór przedziwnych opowiadań

Kelly Barnhill to amerykańska pisarka pochodząca z Minnesoty, która zasłynęła głównie powieściami i opowiadaniami fantasy dla dzieci i młodzieży. Polscy młodzi odbiorcy mogli poznać ją dzięki takim pozycjom, jak Dziewczynka, która wypiła księżyc oraz Syn wiedźmy. W wydanym właśnie przez Wydawnictwo Literackie tomie opowiadań Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie Kelly Barnhill po raz pierwszy zwraca się do dorosłego czytelnika. I trzeba przyznać, że robi to w naprawdę pięknym i… dziwnym stylu.

Kelly Barnhill, źródło zdjęcia: lubimyczytac.pl

Opowiadań jest w tej niezwykłej książce dziewięć. A każde z nich absolutnie osobne, każde odjechane w swoją własną stronę, każde skoncentrowane na innej nietuzinkowej postaci. Znajdziemy tu więc, na przykład, kobietę romansującą z sasquatchem, faceta wymieniającego listy z duchem oraz historię miłości pewnego astronoma i pewnego… owada. Znajdziemy córkę śmieciarza, którą z jakichś powodów widzą tylko niektórzy mieszkańcy miasteczka oraz drugą żonę taksydermisty, która wydziela z siebie podejrzany zapach formaliny. Znajdziemy całą galerię osobliwych, nieoczywistych postaci, obdarzonych niezwykłymi mocami albo iście upiornymi tendencjami (patrz: tytułowe Straszliwe młode damy). Co łączy ze sobą te opowiadania, to klimat, koloryt i unoszący się nad wszystkimi duch surrealizmu.

Jak u Tima Burtona

W opisie na tyle okładki książki pada porównanie prozy Kelly Barnhill do filmów Tima Burtona i muszę przyznać, że to chyba najlepsza możliwa analogia. Coś takiego jest w atmosferze i w postaciach tego zbioru, co odnalazłoby się na planie filmu Burtona jak u siebie w domu. Coś nieuchwytnego – trochę baśniowego, a trochę sennego (z tym, że utrzymanego bardziej w poetyce koszmaru, niż błogiego snu). Coś na pograniczu grozy i fantastyki, surrealizmu i magii. Coś, co sprawia, że momentami – zwłaszcza w przypadku kilku krótszych opowiadań – to wrażenie osobliwości, dziwaczności wręcz, może nieco przysłonić samą akcję, a nawet bohaterów. Ale właściwie to nawet nie jest zarzut – raczej refleksja na temat potęgi stylu autorki. Stylu, który wydaje się tak wyrazisty, że dominuje nad fabułą; stylu, który aż wylewa się poza ramy i którego nijak nie udaje się okiełznać. I to jest fenomenalne, że się nie udaje, bo ta bujność właśnie sama w sobie jest jedną z największych zalet pióra Kelly Barnhill.

Przepiękne tłumaczenie

Równie wielką zaletą jest język: piękny, wysmakowany, giętki i plastyczny. Język tej prozy sprawia, że jej lektura należy do przyjemności z gatunku tych, które należy sobie dawkować, by w pełni docenić bogactwo smaku. Ale tu już komu innemu należą się laury, bo nie zapominajmy, że czytamy przecież przekład, nie oryginał. A zatem fakt, że ta proza pięknie brzmi w polszczyźnie jest zasługą nie tyle autorki, co tłumaczki. Katarzyna Makaruk przełożyła opowiadania Barnhill przepiękną, wręcz kunsztowną, nieco liryczną prozą, przy której można zupełnie zapomnieć, że nie czyta się oryginału; prozą, w której nie widać żadnych szwów i nacięć. Naprawdę świetna robota translatorska.

Sięgałam po tę książkę sądząc, że znajdę tu lekką, być może nawet trochę niepoważną fantastykę, a znalazłam coś o wiele głębszego. Znalazłam przepiękne i przedziwne opowieści, w których pod magiczno-senną powierzchnią kryją się uniwersalne tematy, takie jak miłość i samotność, przemijanie i śmierć, poświęcenie i nadzieja. Znalazłam bogactwo języka i niepokojącą intensywność obrazowania. Słowem – znalazłam pozycję jedyną w swoim rodzaju, wspaniale napisaną, znakomicie przełożoną, a do tego jeszcze pięknie wydaną (obrazek na okładce to małe dzieło sztuki). Polecam szczerze i gorąco – nie tylko fanom fantasy.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Kelly Barnhill Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie

Tłumaczenie: Katarzyna Makaruk

Wydawnictwo Literackie, 2022

źródło zdjęć: wydawnictwoliterackie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.