Srebro, masoni i trup ze skarbca czyli „Naznaczony” Roberta Galbraitha (J.K. Rowling)
Najnowsza powieść J.K. Rowling („przebranej” za Roberta Galbraitha) raczej doskonale sobie poradzi bez mojej rekomendacji, ale i tak to powiem: jest bardzo dobra, świetnie napisana, trzyma w napięciu do samego końca i gwarantuje znakomitą rozrywkę i głęboką czytelniczą satysfakcję.
Czy coś im się uda znaleźć na tej wyspie, czyli „Para idealna” Ruth Ware
"Para idealna" nie jest może najbardziej udaną książka Ruth Ware, ale na pewno broni się w ramach gatunku i spełnia swoją funkcję: dostarcza mocnej, wciągającej i trzymającej w napięciu rozrywki.
Kryminał w stylu retro, czyli „Morderstwo w Mena House” Eriki Ruth Neubauer
Już sama okładka obiecuje sentymentalną podróż w czasie do epoki, kiedy kryminały były nieskomplikowaną rozrywką i występowali w nich dżentelmeni w melonikach, wytworne damy w tiulach oraz rezolutne panny na wydaniu.
W otchłani niepamięci. „Czeluść” Anny Kańtoch
Czym jest tytułowa czeluść? Egzystencjalną pustką i mrokiem, od której nie ma ucieczki – no chyba że w obłęd?
W głąb króliczych nor, czyli „Schronienia” Jérôme’a Loubry’ego
Jérôme Loubry mocno dotyka w tej powieści tematu traumy i tego, jak radzą – albo nie radzą – sobie z nią nasze umysły
Kryminalne puzzle. Recenzja książki „The Mysterious Case of the Alperton Angels” Janice Hallett
Kryminały często porównywane są do puzzli – ale w przypadku książek Janice Hallett to porównanie ma szczególny i autentyczny sens.
Zniewolone umysły. Recenzja książki „Wartka śmierć” Roberta Galbraitha (J.K. Rowling)
Co sprawia, że ludzie porzucają samych siebie na rzecz wspólnoty, która ich ogranicza? Jak to możliwe, że wierzą w rzeczy, w które w normalnych warunkach nigdy by nie uwierzyli?
Tragedia nad stawem. Recenzja książki „Wodnik” Jędrzeja Pasierskiego
Dostrzegam tu sprawne i wyrobione pióro i nie mam wątpliwości, że autor naprawdę zna się na rzeczy i niejedną zbrodnię już w życiu zaplanował.
„Łaska”, „Wiara” i „Pokuta” Anny Kańtoch – kryminalny tryptyk na medal
Cofanie się w mroki minionych dekad to coś, co Annie Kańtoch wychodzi naprawdę rewelacyjnie.
Smutek detektywa czyli „Duchy w Wenecji”
Klasyka kryminału, której nigdy nie mam dosyć i którą mogę oglądać w każdej odsłonie.